Rozpisywanie się an jego temat nie jest konieczne.
sobota, 15 września 2012
wtorek, 11 września 2012
Smaczne zwykłe surówki do smacznego zwykłego obiadu.
| Kapusta kiszona z tartym surowym burakiem |
| Świeża biała kapusta |
Dlaczego mamy sobie zawracać tym głowę i na to uważać? Po co o tym ciągle myśleć? Nie daj Boże kupować jakieś kolorowo musujące tablety. Wystarczy zrobić surówkę, sałatkę, jakiś dodatek do obiadu, na który mamy akurat ochotę. No właśnie. Ważne jest to, żebyśmy jedli to na co mamy akurat ochotę! Organizm sam nam podyktuje czego potrzebuje.
| Mizeria z ogórków gruntowych |
piątek, 7 września 2012
Mamo, kiedy zrobisz pana kota?
Dziecko męczyło, męczyło i wymęczyło.
Dzieci wysłały tatę do sklepu, bo mama nie chciała zrobić. Tata przyniósł gotowca i zrobił, bo dzieci już żyć nie dawały.
Dzieci wysłały tatę do sklepu, bo mama nie chciała zrobić. Tata przyniósł gotowca i zrobił, bo dzieci już żyć nie dawały.
czwartek, 6 września 2012
Pierożki do barszczu i nie tylko, czyli ekonomia w kuchni
Wiadomo, że robienie pierogów jest pracochłonne. I nie każdemu się chce je robić. Sama wiem, jak trudno jest mi się do nich zabrać.
Dlatego jak już przyjdzie na nie czas, to zakasam rękawy i kleję. Do bólu. Za jednym razem kleję pierogi, pierożki, czy też kołduny. Prawdziwe kołduny to nie są, bo nie robię ich z baraniny i łoju baraniego.
Moje kołduny są z mielonej wołowiny, dużej ilości czosnku i majeranku.
Efekt klejenia pierogów w moim przypadku to trzy do pięciu obiadów.
Z tego samego wołowego farszu na kołduny robię również pierogi, które po ugotowaniu moża przechowywać w lodówce do tygodnia. Lub można je również zamrozić. Pierogi mrozimy nieugotowane.
Dlatego jak już przyjdzie na nie czas, to zakasam rękawy i kleję. Do bólu. Za jednym razem kleję pierogi, pierożki, czy też kołduny. Prawdziwe kołduny to nie są, bo nie robię ich z baraniny i łoju baraniego.
| Ciasto na pierogi, uszka i kołduny |
| Pierożki, uszka, lub kołduny do barszczu. |
| Kołduny z mięsem wołowym |
Efekt klejenia pierogów w moim przypadku to trzy do pięciu obiadów.
Z tego samego wołowego farszu na kołduny robię również pierogi, które po ugotowaniu moża przechowywać w lodówce do tygodnia. Lub można je również zamrozić. Pierogi mrozimy nieugotowane.
| Pierogi - farsz taki jak na kołduny z dodatkiem gotowanej, mielonej pietruszki i selera. Mniej czosnku i majeranku niż na kołduny. |
| Ugotowane pierogi z mięsem |
| Pierogi odsmażane po paru dniach od przygotwania |
Z pozostałego ciasta, z którym nie wiemy co zrobić smażymy macę, czyli placki smażone na patelni bez tłuszczu.
wtorek, 4 września 2012
Pozbywamy się moli
Zawsze mówiłam, że mnie te paskudne owady nie dotyczą. Mole.
Małe latające niby muszki lub bardziej obrzydliwe larwy wychodzące z małych jedno centymetrowych kokoników, które mogą być wszędzie, w ubraniu, w szafie, za szafą, na ścinie, na suficie i w różnych miejscach, o których nawet byśmy nie pomyśleli.
Któregoś dnia zauważyłam coś latającego, czego nawet z molem nie skojarzyłam. Dopiero coś dziwnego na suficie zwróciło moja uwagę. Przylepione centymetrowe pręciki. Nie miałam pojęcia co to jest. Z wielkim obrzydzeniem stwierdziłam, że jeden z pręcików się rusza, a z jego końcówki wychodzi wstrętna mała larwa.
I jaka była moja reakcja? Panika i reszersze w internecie dla ustalenia co to za nieproszeni goście mnie naszli. Następnie przeszukiwanie szaf, żeby odkryć skąd to pochodzi.
W szafach nic nie znalazłam. Za to za szafą, w małym zwiniętym wełnianym dywaniku odkryłam te obrzydliwe formy życia.
Dywanik poszedł na śmietnik. Ale przecież wiadomo, że to na pewno nie mogło zakończyć Akcji Mole.
Mimo, że w szafach nic nie znalazłam postanowiłam postawić na prewencję.
Ponieważ nie miałam małych drewnianych elementów wymyśliłam nowy rodzaj pachnących wkładek do szaf po, aby odstraszyć nieproszonych gości. Przy tworzeniu małych ruloników chętnie pomagają dzieci. Należy jedynie zwrócić uwagę na to, aby nie dotykały mocnych olejków eterycznych.
Oto mój prosty sposób na mole
Potrzebujemy naturalne eteryczne olejki. Ja miałam akurat sosnowy, sandałowy i lawendowy.
Tekturę falistą
Nitkę, włóczkę, lub sznurek (opcjonalnie, bo nie musimy wiązać ruloników)
Tekturę tniemy na paski. Jeden koniec paska nasączamy olejkiem. Zwijamy tak, aby plamy olejku były w środku zawiniątka.
Małe latające niby muszki lub bardziej obrzydliwe larwy wychodzące z małych jedno centymetrowych kokoników, które mogą być wszędzie, w ubraniu, w szafie, za szafą, na ścinie, na suficie i w różnych miejscach, o których nawet byśmy nie pomyśleli.
Któregoś dnia zauważyłam coś latającego, czego nawet z molem nie skojarzyłam. Dopiero coś dziwnego na suficie zwróciło moja uwagę. Przylepione centymetrowe pręciki. Nie miałam pojęcia co to jest. Z wielkim obrzydzeniem stwierdziłam, że jeden z pręcików się rusza, a z jego końcówki wychodzi wstrętna mała larwa.
I jaka była moja reakcja? Panika i reszersze w internecie dla ustalenia co to za nieproszeni goście mnie naszli. Następnie przeszukiwanie szaf, żeby odkryć skąd to pochodzi.
W szafach nic nie znalazłam. Za to za szafą, w małym zwiniętym wełnianym dywaniku odkryłam te obrzydliwe formy życia.
Dywanik poszedł na śmietnik. Ale przecież wiadomo, że to na pewno nie mogło zakończyć Akcji Mole.
Mimo, że w szafach nic nie znalazłam postanowiłam postawić na prewencję.
Ponieważ nie miałam małych drewnianych elementów wymyśliłam nowy rodzaj pachnących wkładek do szaf po, aby odstraszyć nieproszonych gości. Przy tworzeniu małych ruloników chętnie pomagają dzieci. Należy jedynie zwrócić uwagę na to, aby nie dotykały mocnych olejków eterycznych.
| Olejki, pocięta tektura, i włóczka. |
Potrzebujemy naturalne eteryczne olejki. Ja miałam akurat sosnowy, sandałowy i lawendowy.
Tekturę falistą
Nitkę, włóczkę, lub sznurek (opcjonalnie, bo nie musimy wiązać ruloników)
Tekturę tniemy na paski. Jeden koniec paska nasączamy olejkiem. Zwijamy tak, aby plamy olejku były w środku zawiniątka.
| Nasączanie jednej strony paska |
| Gotowe tekturki |
Barszcz postny do kołdunów, pierożków lub pasztecików.
Zacna Ćwierczakiewiczowa robiła czysty czerwony barszcz na zakwasie, czy też kiszonych burakach. Mówi się również, że prawdziwy barszcz to tylko taki na zakwasie. Nie rozumiem tego, bo próbowałam takie, robiłam sama taki i nie znoszę. Nie lubię barszczu na zakwasie.
Lubie tylko taki, który sama robię. Skromnie dodam, że każdy kto go spróbował był zachwycony.
Mój słodkawy barszcz przeczy wszelkim kanonom ponieważ jego delikatna kwaskowatość pochodzi od octu.
Robię go w prosty sposób:
podsmażam cebulę, czosnek, dodaję korzeń pietruszki, selera. Do tego dodaję kminek, ziele angielskie, liść laurowy, nadal podsmażam. Po zarumienieniu wszystko zalewam wodą i gotuję, w trakcie gotowania dodaję jeszcze liść selera i lubczyku. Jak wszytko się już pogotuje to dodaję pokrojone buraki, które 1-2 godziny "leżakowały" z cukrem i solą. Dzięki temu buraki puszczają sok. Następnie pod koniec gotowania dodaję jeszcze odrobinę cukru (ilości nie podaję bo każdy daje tyle ile lubi) i octu. Wszystko przecedzam.
Lubie tylko taki, który sama robię. Skromnie dodam, że każdy kto go spróbował był zachwycony.
Mój słodkawy barszcz przeczy wszelkim kanonom ponieważ jego delikatna kwaskowatość pochodzi od octu.
Robię go w prosty sposób:
| Warzywna baza do barszczu |
| Pokrojone buraki posypane cukrem i solą |
| Gotowy barszcz z kołdunami |
środa, 29 sierpnia 2012
Ryż zapiekany z jabłkami
Z dzieciństwa chyba każdy zna ryż zapiekany z jabłkami.
Gotowany na mleku, następnie zapiekany z dodatkiem jabłek, śmietany, masła, cukru i cynamonu.
Najsmaczniejsza była na spodzie zapieczona skorupa ryżowa przesiąknięta wszystkim smakami.
Ryż zapiekam w garnku rzymskim w którym tworzy się zapieczony spód. Dokładnie tak jak pamiętam.
wtorek, 28 sierpnia 2012
Dwie propozycje na śniadanie
Propozycja pierwsza to najzwyklejszy twarożek ze szczypiorkiem i koperkiem uzupełniony pomidorami.
Drugi zestaw śniadaniowy jest bardziej urozmaicony.
-bułka z posiekanym kabanosem i kaparami
-bułka z rokforem bez dodatków
-... i tu trzymajcie się krzesła - bułka z esromem i angielską marmoladą z pomarańczy
Od razu muszę podzielić się uwagami. Bułka z posiekanym kabanosem i kaparami smakowo bardzo odpowiednia. Niepraktyczne okazało się posiekanie kabanosów, ponieważ nie chciały trafiać tam gdzie powinny i za każdym kęsem parę kawałków dawało nogę.
Rokfor wiadomo - spleśniały na zielono ser. Bardzo konkretny w smaku.
I teraz uwaga! Cuchnący Esrom! Śmierdzi tak jak się nazywa. Ser ten budzi skrajne uczucia. Albo się go kocha, albo nienawidzi.
Ja go kocham od czasu do czasu. A z Orange Marmalade stanowi doskonałą kompozycję.
Drugi zestaw śniadaniowy jest bardziej urozmaicony.
-bułka z posiekanym kabanosem i kaparami
-bułka z rokforem bez dodatków
-... i tu trzymajcie się krzesła - bułka z esromem i angielską marmoladą z pomarańczy
Od razu muszę podzielić się uwagami. Bułka z posiekanym kabanosem i kaparami smakowo bardzo odpowiednia. Niepraktyczne okazało się posiekanie kabanosów, ponieważ nie chciały trafiać tam gdzie powinny i za każdym kęsem parę kawałków dawało nogę.
Rokfor wiadomo - spleśniały na zielono ser. Bardzo konkretny w smaku.
I teraz uwaga! Cuchnący Esrom! Śmierdzi tak jak się nazywa. Ser ten budzi skrajne uczucia. Albo się go kocha, albo nienawidzi.
Ja go kocham od czasu do czasu. A z Orange Marmalade stanowi doskonałą kompozycję.
sobota, 25 sierpnia 2012
Sernik inny niż wszystkie - łatwizna
Robię sernik, który upodobały sobie dzieci. W sumie trudno to nazwać sernikiem. To takie nie wiadomo co, ni to sernik, ni budyń.
Nie smakuje jak prawdziwy sernik, bo nie czuć w nim właściwej faktury serowej. Jest bardziej delikatny i kremowy.
A robimy tak:
- ucieramy pół kostki masła i 4 żółtka ze szklanką cukru i cukrem waniliowym, dodając otartą skórkę z bio-cytryny
- dodajemy 500 g serka homogenizowanego i 2 budynie
- na koniec ubitą pianę z 4 białek
Pieczemy w okrągłej formie 26 cm
Nie smakuje jak prawdziwy sernik, bo nie czuć w nim właściwej faktury serowej. Jest bardziej delikatny i kremowy.
A robimy tak:
- ucieramy pół kostki masła i 4 żółtka ze szklanką cukru i cukrem waniliowym, dodając otartą skórkę z bio-cytryny
- dodajemy 500 g serka homogenizowanego i 2 budynie
- na koniec ubitą pianę z 4 białek
Pieczemy w okrągłej formie 26 cm
Karkówka z kluskami śląskimi i szybką pekińską
Kluski śląskie
Wspaniałym dodatkiem do mięs wzbogaconych pieczeniowym sosem będą śląskie kluski. Do kaczki, pieczeni, czy zrazów, zawsze będą odpowiednie.
Robię tylko te z dziurką na środku. Bardzo smaczne są również kluski szare, z dodatkiem surowych, tartych ziemniaków. Nie robię ich tylko dlatego, bo nie podoba mi się ich kolor. Są takie jakieś brudne. Choć przyznaję, że pyszne.
Kluski śląskie robimy z ugotowanych ziemniaków i mąki ziemniaczanej w proporcjach 4/1 dodając 1 jajko. Ciasto wyrabiamy z gorących ziemniaków. Formujemy kluski.
Kukurydza - drugie śniadanie, bądź mini-obiad
Ulubiony przysmak dzieciaków.
Propozycja zrobienia kukurydzy nigdy nie spotkała się z dezaprobatą u dzieci. Uwielbiają ją.
Całe kolby, czy też z rosyjskiego kaczany krótko gotowane, przyprawione masłem i solą znikają w oka mgnieniu.
Gotowane kukurydze nigdy nie zastąpią pełnego obiadu. Nie można się nimi najeść. Stanowią jednie drugie śniadanie, bądź jak to u mnie bywa pierwszy obiad.
sobota, 18 sierpnia 2012
Tarta malinowa - bardzo łatwy przepis.
Ciasto do tarty robimy z gotowych kruchych ciastek, które miksujemy z dwiema łyżkami masła. Masę przekładamy na blaszkę i formujemy płaski placek. Pieczemy przez 7-10 minut. Studzimy.
Wieprzowina w pomidorach - zwykły sobotni obiad
Wieprzowina duszona w pomidorach, ziemniaki, sałatka z buraczków i kiszony ogórek.
Gulasz wieprzowy duszę z cebulą, korzeniem pietruszki, i pomidorami. Obiad uzupełniamy wedle życzenia różnymi sałatkami.
Szybko i smacznie.
czwartek, 16 sierpnia 2012
Papryka nadziewana - lekki obiad lub kolacja
Bardzo prosty obiad, który można przygotować dzień wcześniej.

Ułożone w garnku papryki zalewam pomidorowym sokiem z kartonika. Dorzucam liść laurowy, ziele angielskie i jeśli mam to
Papryki nadziewamy farszem takim jak do gołąbków, lub podobnym.
Moja wersja składa się z ryżu i wieprzowego mielonego doprawionego zmiksowanym czosnkiem, cebulą, i pietruszką.
Ułożone w garnku papryki zalewam pomidorowym sokiem z kartonika. Dorzucam liść laurowy, ziele angielskie i jeśli mam to
lubczyk. Gotowe papryki posypuję pietruszką.
środa, 15 sierpnia 2012
Herbatka miętowa
Placek śliwkowy - kolejny łatwy przepis
Śliwki układamy na przelanym do blaszki cieście. W trakcie pieczenia owoce nam się schowają. Ale odkryjemy je na talerzu ponownie.
- 1 masło
- 1 szklanka cukru
- 5 jajek
- 2 szklanki mąki
- cukier waniliowy
- proszek do piecznia
- cynamon do oprószenia śliwek
- cukier puder
Pstrąg bez ceregieli
Jak organizm sam wie czego chce, szczególnie kiedy ma energetyczne deficyty.
Ryba. Po wstrętnym choróbsku miałam ochotę tylko i wyłącznie na rybę. Przez trzy dni myślałam o zwykłych majerankowych płotkach, tak za mną chodziły. A że nigdzie w okolicy płotek nie było, zadowoliłam się pstrągiem.
Zwykły, oczyszczony pstrąg usmażony na patelni w cytrynowo-czosnkowym maśle. Oprószony koprem. Wszystko na temat.
Rosół Piotra - zbawienie po parszywej chorobie
Okropne osłabienie, męczący kaszel, brak apetytu, wręcz obrzydzenie na widok jedzenia. Do tego antybiotykowe spustoszenie organizmu. Tak mniej więcej wygląda zapalenie płuc. Niefajna choroba, bardzo wyczerpująca, towarzyszy jej ogólna apatia i marazm.
Po dwóch tygodniach, które doprowadziły mnie do deficytu energii potrzebowałam czegoś co mnie pobudzi do życia.
Pierwszą konkretną zupą, na która miałam ochotę był oczywiście niezastąpiony rosół. Aromatyczny, z liściem lubczyku i selera.
Polecam każdemu kto czuję się pod każdym względem osłabiony.
Po dwóch tygodniach, które doprowadziły mnie do deficytu energii potrzebowałam czegoś co mnie pobudzi do życia.
Pierwszą konkretną zupą, na która miałam ochotę był oczywiście niezastąpiony rosół. Aromatyczny, z liściem lubczyku i selera.
wtorek, 31 lipca 2012
Chilli con carne - bardzo szybka obiadokolacja.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
.bmp)
