piątek, 9 listopada 2012

Krem brulee

Bałam się tego deseru, bo wydawał mi się za prosty. Świadomość wymieszania śmietany, mleka i żółtek i podgrzania tego wszystkiego w piekarniku wydawała mi się podejrzana.
Ale tyle się słyszy o tymże kremie, że nie sposób go nie zrobić.

Miseczka u góry flambirowana, pozostałe jeszcze przed...
Zrobiłam więc. I powiem, że robi swoje. Koniecznie z prawdziwą wanilią, nie jakimś tam białym ersatzem. Musi być koniecznie też przed podaniem flambirowany, ponieważ chrupiący karmel w połączeniu z kremem to całe clou deseru.



Creme Brulee
400 ml śmietanki
200 ml mleka
90 g cukru
4 żółtka
1 laska wanilii
brązowy cukier do posypania 

Rozciętą i wyskrobaną wanilię wymieszać ze śmietaną, mlekiem i cukrem. Należy tak długo mieszać, aż cukier się rozpuści. Następnie należy dodać żółtka i ponownie wymieszać mikserem lub trzepaczką, tak aby nie powstawała piana. Płynną masę przelać do żaroodpornych foremek i zapiekać 40 minut w tem. 120-150 stopni. Aby uniknąć przypalenia można foremki wstawić na blaszkę wypełniona wodą.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Zioła do naszych potraw i nalewek

Zioła do naszych potraw i nalewek
Tniemy dobra z naszego ogrodu, oregano, miętę i szałwię. Oregano suszymy i dodajemy do pizzy, mięsa i sosów. Z szałwii robimy syrop na kaszel. A z mięty herbatkę.